telefon

W poprzednim moim wpisie próbowałam naświetlić problem zidentyfikowania i określenia czym jest dobrostanu zwierząt i ludzi. O tym można przeczytać tu. Dziś natomiast przedstawię, dlaczego często derki stosowane przez wielu właścicieli koni nie są przejawem zapewnienia im, a jedynie w najlepszym razie niewiedzy, w najgorszym zaspokojeniem własnych fanaberii i podążaniem za „modą”.
Artykuł powstał w oparciu o tłumaczenie zootechniczne fragmentu artykułu Natalij Aleksandrovej przedstawionego podczas międzynarodowej konferencji EAHAE (European Assosiation for Horse Assisted Education).

 
Ssaki (czyli konie i ludzie też) są zwierzętami stałocieplnymi. Oznacza to, że ciepłota ich ciała znajduje się w wąskim przedziale temperaturowym i jeśli wystąpią odchylenia w tym parametrze, następują zmiany na poziomie komórkowym organizmu. Wahania temperatury organizmu skutkują problemami zdrowotnymi a czasem nawet śmiercią zwierzęcia. Większość hodowców wie, jak poważne kryzysy wiążą się z wystąpieniem gorączki u zwierzęcia.  Niewielu jednak hodowców i właścicieli koni zdaje sobie sprawę, że zwierzęta te doskonale adaptują się do niskich temperatur.

 
Przez tysiące lat dzikie konie rozsiane były po wszystkich zakątkach świata. W każdym z tych miejsc były wystawiane na ciągle zmieniające się temperatury zarówno w trakcie doby (dzień-noc), jak i w ciągu zmieniających się pór roku. Obecnie zdziczałe konie, jak i te udomowione, ale utrzymywane w warunkach zbliżonych do naturalnych, wystawiane są na działanie zmiennych czynników naturalnych takich jak wiatr, słońce, deszcz, śnieg, wahania temperatury powietrza. W warunkach naturalnych konie nigdy nie poszukiwały schronienia podobnego do stajni ani materiału do okrycia swojego ciała (w przeciwieństwie do ludzi). Konie wyewoluowały w taki sposób, aby poradzić sobie z otaczającym je środowiskiem bez zbędnych przedmiotów.

 
Ciepło w organizmie konia powstaje nieprzerwanie w procesach metabolicznych, a zdrowe zwierzęta mają znaczące zapasy wewnętrznego ciepła powstałe w tychże procesach. Aby kontrolować wewnętrzne straty ciepła podczas zimnych pór roku, natura wyposażyła konie w skomplikowane i wysoce efektywne, anatomiczne, fizjologiczne i behawioralne mechanizmy termoregulacyjne. Aby te mechanizmy mogły być efektywnie lub być wykorzystywane, chociaż w niewielkim stopni, koń musi znajdować się w odpowiednich do tego warunkach środowiskowych.

 
Z genetycznego punktu widzenia konie domowe mają takie same możliwości i potrzeby przetrwania co jego dzicy kuzyni. W zasadzie nie potrzebują one niczego od człowieka poza zapewnieniem im warunków, które występują w naturze czyli:  Możliwość ruchu przez 24 h na dobę, wolny dostęp do odpowiedniej paszy przez 24 h/dobę, życie w stadzie, odpowiednie dbanie o kopyta, schronienie, do którego można swobodnie wchodzić i je opuszczać. To są właśnie warunki, które powinny być respektowane przez właścicieli i hodowców w celu zapewnienia jak najwyższego poziomu dobrostanu koniom z ICH punktu widzenia. Przeciwieństwem tego jest antropomorfizacja, czyli zapewnianie koniom takich warunków, w jakich ludzie uważają, że jako konie, czuliby się dobrze, czyli: system stajenny z oddzielnymi boksami (najlepiej z betonowymi ścianami oddzielającymi boksy, jak ma to miejsce np. na Służewcu), zmienianie nawyków żywieniowych, derkowanie, strzyżenie, podkuwanie itd.

 
Koń domowy jest w stanie w taki sam sposób używać mechanizmów termoregulacyjnych, jak i ich dziki przodek. Przyjrzyjmy się zatem, jak działa mechanizm termoregulacji u koni i jak może zostać zakłócony, a nawet zniszczony poprzez zabiegi hodowlane niebędące zgodnymi z naturalnymi.
Po pierwsze, co należałoby zapamiętać to, że dzięki elementom termoregulacyjnym, takim jak skóra i sierść, będącymi dobrymi izolatorami zapobiegającymi utracie ciepła, oraz mięśniom produkującym ciepło w czasie ruchu, koniom o wiele łatwiej jest się rozgrzać w czasie niskich temperatur, niż ochłodzić w gorącym otoczeniu, lub po intensywnym treningu. Ochładzanie jest dla konia trudniejszym procesem. Konie są przystosowane do tego, aby radzić sobie z zimnem. Skóra koni odpowiada zarówno za ochronę utraty ciepła z organizmu, jak i blokowanie oddziaływania zimna z otoczenia . Mechanizm termoregulacyjny skóry składa się z czterech głównych elementów: powłoki skórnej, sierści, naczyń krwionośnych i gruczołów potowych. Trzy z wymienionych elementów odpowiada za utrzymanie ciepłoty ciała konia.

  • 1) Skóra

jest warstwą izolacyjną dzięki swojej względnie dużej grubości.

  • 2) Sierść

Właściwości izolacyjne sierści zależą od jej gęstości, grubości, długości, wilgotności sierści, prędkości wiatru i temperatury otoczenia. Koń zmienia sierść dwa razy do roku poprzez linienie, przystosowując się dzięki temu do różnych temperatur w czasie pór roku. Sensory skóry reagują na zmiany długości dnia świetlnego. Konie przygotowują się do zmiany okrywy włosowej, po przesileniu letnim, jak tylko dni zaczynają się robić coraz krótsze. Po przesileniu zimowym konie zaczynają być gotowe do zmiany sierści na letnią. Na zmianę sierści ma też wpływ temperatura otoczenia. W zimnym klimacie sierść koni jest grubsza i dłuższa niż u koni hodowanych w klimacie ciepłym. Na wzrost sierści mają wpływ też inne czynniki takie jak: żywienie koni i ich rasa, co zostanie wyjaśnione w kolejnym tłumaczonym poście. Dodatkowo koń może zwiększać izolacyjność sierści poprzez mechanizm, nazywanym stroszeniem włosa. Polega on na podnoszeniu, obniżaniu lub przekręcaniu włosa w różnych kierunkach. Dzieje się tak na skutek działania mięśnia prostownika włosa. W ten sposób koń może regulować grubość warstwy izolacyjnej sierści, a także wpływać na ilość powietrza przenikającego przez okrywę włosową. Aby sprawnie działać, tak jak w przypadku wszystkich mięśni, które mają ja najlepiej działać, mięśnie odpowiedzialne za stroszenie włosów, muszą być regularnie „trenowane”. Ponadto, włosy sierści konia pokryte są woskową, tłustą substancją, która powoduje, że sierść jest właściwie nieprzemakalna w deszczowe lub śnieżne dni. Woda spływa po zewnętrznych włosach sierści, sprawiając, że jej głębsze warstwy pozostają suche. Im dłuższa jest sierść, tym mniejsze szanse na dotarcie wody do skóry. Podczas regularnego szczotkowania woskowa substancja zostaje usunięta, a efekt nieprzemakalności sierści zostaje upośledzony. Odradzane jest usuwanie zanieczyszczeń powstałych podczas tarzania się konia. Błoto ma właściwości ochronne dla ciała konia. Niepotrzebne wydaje się stwierdzenie, że popularne strzyżenie koni eliminuje całkowicie właściwości termoizolacyjne sierści koni.

  • 3) Układ krwionośny

Poprzez pracę mięśni, naczynia krwionośne zwężają się i rozszerzają, regulując przepływ krwi do skóry. Ich zwężenie zapobiega nadmiernej utracie ciepła poprzez doprowadzanie ciepłej krwi do chłodniejszej powierzchni ciała. Rozszerzenie naczyń pozwala na odprowadzanie ciepła z przegrzanych, głębszych obszarów ciała do wierzchnich, chłodniejszych obszarów. Po powrocie do głębszych części ciała, ochłodzona krew obniża temperaturę wewnętrzną ciała.

  • 4) Gruczoły potowe.

Wykorzystywane są do obniżania temepratury ciała konia, gdy wewnętrzna lub zewnętrzna temperatura jest za wysoka. Gdy temperatura otoczenia jest zbyt wysoka, aby krew w naczyniach krwionośnych skóry ciała została schłodzona, gruczoły potowe produkują pot. Ewaporacja potu ochładza powierzchnię skóry i krew znajdującą się w jej naczyniach. W ten sposób transport ochłodzonej krwi do wnętrza organizmu ochładza go, nawet jeśli temperatura otoczenia jest wysoka. Koń przestaje się pocić, gdy tylko temperatura wewnętrzna ciała osiągnie swoją normę. Musi wtedy jak najszybciej wyschnąć, w przeciwnym razie ochładzanie krwi będzie kontynuowane, a ciepłota ciała spadnie poniżej normy. Spocony koń ustawia swoje włosy w różnych kierunkach w celu uniknięcia wyziębienia organizmu i jeśli ma możliwość zazwyczaj poszukuje przewiewnych miejsc, aby efektywnie, szybko i bezpiecznie się wysuszyć. Wspomniany mechanizm gruczołów potowych jest ważny, ponieważ uaktywnia się on również podczas pracy mięśni.

 
Mam nadzieję, że to tłumaczenie artykułu naukowego uświadomiło lub przypomniało co poniektórym, że konie mają inne potrzeby niż ludzie i ubieranie ich w modne szmatki, bo wszyscy w stajni tak robią, mija się z celem. Proszę, tylko żebyście w tym momencie nie pobiegli do stajni ściągać z waszych ostrzyżonych koni derek. To nie jest w tym momencie dobry pomysł, o czym wspomnę przy okazji tłumaczenia dalszej części artykułu.
W następnym tłumaczeniu artykułu przedstawię kolejne elementy termoregulacji i sytuacje, kiedy jednak warto rozważyć użycie derki.
Jeśli macie jakieś pytania lub komentarze koniecznie skomentujcie, lub skontaktujcie się ze mną 🙂

Komentarze

DOŁĄCZ DO NAS

face   gplus

Smart-Way,
ul. Władysława Trylińskiego 2
10-683 Olsztyn

Tel: 502-155-401,
e-mail: biuro@smart-way.eu

Partnerzy

logo-avimedica-min

 

na-strone

 

run

tup