telefon

Ostatnio coraz częściej zdarza mi  się trafiać na strony Internetowe firm paszowych, dodatków paszowych, producentów maszyn rolniczych, czyli firm obecnych w branży zootechnicznej, weterynaryjnej i agrotechnicznej. Przeglądanie tych stron skłoniło mnie do zastanowienia się nad problemem tworzenia wizerunku firmy w Internecie.

Czym właściwie jest wizerunek? Według Wikipedii wizerunek jest wyobrażeniem o firmie istniejącym w bezpośrednim otoczeniu, głównie u klientów. Obejmuje zbiór pozytywnych skojarzeń wywoływanych przy usłyszeniu firmy lub ujrzeniu jej znaku graficznego. Wyobrażenie to nie musi pokrywać się z rzeczywistością, może być również jedynie subiektywnym obrazem przedsiębiorstwa lub jego oferty.

Obecnie firmy niemające swojej strony internetowej, w zasadzie nie mają wizerunku wśród klientów. Firmy paszowe to specyficzna branża. Klientami są niejednokrotnie osoby, które nie korzystają powszechnie z Internetu. To się jednak zmienia, rodzinne biznesy zaczynają przejmować kolejne pokolenia, dla których Internet czy media społecznościowe są chlebem powszednim.

Firmy paszowe, są obecne w Internecie przede wszystkim dzięki firmowym stronom internetowym. Strony internetowe to element komunikacji między firmą a klientami. Sposób ten zaczyna być coraz bardziej przestarzały, ale zawsze lepszy taki niż żaden.

Przeglądając wspomniane strony internetowe, nie mogłam wyjść z podziwu, jak bardzo niektóre z nich nie przykładają wagi do zawartości, którą na nich zamieszczają. Na tej podstawie stworzyłam 7 punktów, które według mnie skutecznie osłabiają wizerunek firmy. Jeśli chcesz sabotować swoją firmę, polecam zrealizować wszystkie 7. Nie gwarantuję całkowitego upadku przedsiębiorstwa na skutek tych działań, ale uszczerbek na wizerunku, z pewnością zostanie wykonany. Oto, co według mnie należałoby zrobić:

  • Traktuj odbiorcę/klienta jako osobę, która nie ma pojęcia o poprawnej pisowni. Skoro czytający nie zna zasad gramatycznych, nie będzie go raziło zjadanie słów czy niepoprawne konstrukcje gramatyczne zdań. Nie poświęcaj za dużo czasu na sprawdzanie tekstów, wiadomo, najlepiej jak jest dużo i szybko.

 

  • Twórz jak najwięcej długich, wielokrotnie złożonych zdań. Sprawiają wrażenie, że autor jest niesamowicie elokwentny. Nikt na pewno nie zwróci uwagi na brak przecinków. Jeśli już zwróci, nie przyjdzie mu do głowy, że firma jest niedokładna i niechlujna. To tylko zdania, na pewno nie mają nic wspólnego z tym, jak działa firma na innych płaszczyznach.

 

  • Traktuj stronę firmy, jako miejsce, do którego i tak nikt nie zagląda, i nikt nie czyta. Wstaw cokolwiek, byle było dużo liter.

 

  • Nie dbaj o profesjonalne tłumaczenie strony, wystarczy, że  jest kilka flag krajów sugerujących wersje w różnych językach.

 

  • Zamieszczaj na stronie firmowej linki do nieprofesjonalnych artykułów. Zadbaj, tylko żeby łapały za oko. Treść jest mało ważna, bo i tak tego nikt, przecież nie czyta.

 

  • Zlecaj pisanie artykułów popularnonaukowych każdemu pracownikowi firmy. Każdy z nich w końcu jakoś tę pracę magisterską „wyskrobał”, a to czyni z niego pisarza i eksperta w jednym. W tym miejscu chciałam umieścić fragment artykułu, na który się natknęłam i który mnie wzruszył.

 

„Można trochę wiedzy uzyskać z podręczników i naukowych opracowań., reszta sukcesu to doświadczenie hodowcy oraz prawidłowe wykorzystanie zdobytych informacji.”

 

(Fragment z artykułu zamieszczonego w magazynie wydawanym przez firmę. Pisownia oryginalna. Cały artykuł woła o pomstę do nieba, ale to zdanie szczególnie mnie rozbawiło. Wygląda na to, że badania naukowe nie mają większego znaczenia, a być może w ogóle ich nie ma (akurat temu, o czym traktował artykuł, poświęcane są osobne konferencje naukowe). Dla mnie osobiście to znak, że autor nie ma pojęcia gdzie szukać informacji z tematyki, którą porusza).

  • Nie zlecaj pisania tekstów profesjonalistom, a już na pewno nie naukowcom, to za duży koszt dla firmy. Lepiej umieszczać jako motto przemyślenia dziesięcioletniego syna sąsiadki.

„Zwierzęta są jak dzieci, musimy dbać o nie cały czas. Jeśli one będą zdrowe od początku, to my też będziemy zdrowi.”

 

(Mając 11 lat chyba bym się zdecydowała na zakup w tej firmie).

 

Oczywiście, strona internetowa to nie jedyny element tworzący wizerunek firmy, ale należy pamiętać, że jest to pierwsze wrażenie. Jasne, że lepsza jest strona z błędami, niż słabej jakości produkt/pasza, ale jeśli jest możliwość stworzenia dobrego wizerunku już na starcie, to czy nie warto jednak w niego zainwestować i mieć również ten punkt zrealizowany najlepiej jak to tylko możliwe?

Komentarze

DOŁĄCZ DO NAS

face   gplus

Smart-Way,
ul. Władysława Trylińskiego 2
10-683 Olsztyn

Tel: 502-155-401,
e-mail: biuro@smart-way.eu

Partnerzy

logo-avimedica-min

 

na-strone

 

run

tup